niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział VII.

Wyszłam przed dom,czekając aż Geo i Kath zechcą już jechać.Ruszyłam w stronę samochodu chłopaka.W międzyczasie wyciągając telefon z torebki.Po chwili usłyszałam,że Kath i George już idą.Spojrzałam na wyświetlacz.4 sms od Mary.Odczytałam pierwszego,który brzmiał:
"Bożeee Cassie nie wiem jak ja wytrzymam te 3 miesiące bez ciebie :C"
Kolejny brzmiał tak:
"Kurdeee noo Cassie musisz ze mną pojechtć!"
Dwa ostatnie brzmiały tak samo:
"Zadzwoń jak będziesz mogła.Kccc ♥"
Po ich przeczytaniu uśmiechnęłam się sama do siebie.Szybko odpisałam jej:
"Przepraszam kochanie,jade do XF z Geo,teraz ma jeszcze próbę a później występ.Zadzwonie po wszystkim.Kcc ♥ "
Wysłałam po czym schowałam telefon do torebki.Poprawiłam strój i odwróciłam się.W moją stronę zmierzali Kath i George.
-Cassie jedziemy-powiedział chłopak przechodząc obok mnie.Ruszyłam za nimi,przyglądając im się uważnie.Zachowywali się dziwnie.Gdy chłopak nie patrzył dziewczyna przyglądała mu się uważnie a gdy tylko na nią spojrzał ta odwracała wzrok speszona i patrzyła w drugą stronę.Wtedy chłopak rozpoczynał tę samą grę,którą dziewczyna przed momentem zakończyła.W końcu wszyscy w ciszy wsiedliśmy do samochodu Georga.
-Emm Geo?-spytałam gdy odpalał silnik.Kiwnął potwierdzająco głową-To teraz będziesz miał próbę a my co mamy robić?
Przyglądnął mi się uważnie w lusterku i zamyślił się.
-Możecie mnie pooglądać-uśmiechnął się-Musicie zobaczyć moje kocie ruchy-powiedział zabawnie ruszając brwiami.Kath wybuchnęła śmiechem a ja lekko podniosłam kąciki moich ust,wyciągając telefon.Spojrzałam na wyświetlacz 15.01
-Napiłabym się kawy-pomyślałam i oparłam głowę o szybę.Wtedy usłyszałam głos Kath
-O której masz próbę?
-15.20 -uśmiechnął się
-A show zaczyna się o?-dopytywała się dziewczyna
-O 17.30-odpowiedział uważnie wpatrując się w jezdnię.
-Ejejej-włączyłam się do rozmowy-Jeśli próba zaczyna się o 15.20 a show o 17.30 to co my mamy robić przez te dwie godziny?!-krzyknęłam,krzyżując ręce na piersi i przypatrując im się uważnie.
-Możecie przyglądać się próbie,obczajać budynek,pogadać z uczestnikami-wymieniał chłopak-Szczerze powiedziawszy Ci z One Direction dla których tańcze są nawet przystojni.-mimowolnie się zaśmiałam.Kath również się zaśmiała.
-Jest gdzieś w pobliżu studia jakaś kawiarnia czy coś?-spytała
-Jest Starbucks naprzeciwko studia-odpowiedziałam znudzona.W tym momencie chłopak gwałtownie zahamował.
-Co ty robisz?!-krzyknęła Kath.
-No sorry-odpowiedział chłopak-Nie chciałem rozjechać kotka
Posłałam mu spojrzenie typu "Uważaj bo Ci uwieże" Kath schowała głowę w kolanach i siedziała tak dopóki nie dojechaliśmy pod studio.
-Wysiadamy-powiedział uradowany chłopak.Niechętnie wysiadłam.Wygładziłam spódniczkę,przeczesałam ręką włosy i ruszyłam w stronę wejścia.Przy schodach zatrzymałam się i odwróciłam żeby zaczekać na resztę.To co zobaczyłam dosłownie zwaliło mnie z nóg.Kath siedziała na masce samochodu a Geo stał pomiędzy jej nogami i wymieniali się śliną.Nie mogłam odwrócić od nich wzroku.
-Cassie przestań się na nich gapić-skarciłam się w myślach.Po chwili doszłam do siebie i ruszyłam w ich stronę.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po dłuższej przerwie napisałam kolejny rozdział.Jest kilka powodów dla których on jest tak poźno.Najważniejsze dwa to brak weny i szalban na internet :/ Przepraszam Was i postaram się dodawać częściej posty.Enjoy xx

1 komentarz:

  1. Boski! <3 Kc, pisz dalej! Polecę cię na swoim blogu <3

    OdpowiedzUsuń